Moje ulubione gry

Listopad 13, 2009

Nie ukrywam, że gry to moja pasja. Niedługo wybije liczba 11 odkąd zacząłem grać. Pamiętam tą pierwszą produkcję, którą ujrzały moje oczy na moim nowym ukochanym już komputerze. To była gra nosząca tytuł Heart of Darkness. Powstała w roku 1998. Zaprojektował ją wtedy Eric Chahi. Opowiada ona o chłopcu noszącym imię Andy. Pewnego dni źli kosmici porywają jego psiego przyjaciela. On chcąc go odbić rusza na inną planetę skonstruowanym przez siebie statkiem. Kilka chwil mija i już znajduje się na obcej planecie. Już od pierwszych chwil musi walczyć z wrogimi istotami. Jednak nie wręcz. Do tego celu ma przygotowany, również przez siebie blaster. Sama gra to znakomita zręcznościówka, która pochłonęła mnie w owym czasie do reszty.

Kolejną grą jaką uruchomiłem był Quake 2. Jeszcze dziś pamiętam tą znakomitą grafikę trójwymiarową. Zapierała ona wtedy dech w moich małych jeszcze płucach. Już po kilku minutach gry poczułem wyjątkowy klimat Quake’a. Był mroczny a za razem wciągający. Przedzierałem się przez kolejne etapy jak najszybciej się dało. Wrogowie padali jeden za drugim. W ten oto sposób spędziłem co najmniej kilkadziesiąt godzin swojego jakże cennego życia.

Starcie nr 3 nastąpiło jakiś czas po erze Quake’a. Wtedy to stanąłem na zielonej murawie by wygrać mecz z wrogą drużyną Arsenal. To było kilka minut po odpakowaniu świeżej jeszcze Fify 99. Twór gości z Electronic Arts mimo trudności jakie miałem wtedy ze sterowaniem moim teamem przypadł mi bardzo do gustu.

To tyle na razie. Za jakiś czas postaram się opisać więcej gier, które podczas mojego życia mnie zachwyciły.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.